Files
hbm-obsidian/npcs/Inkwizycja/Eryk Meliski.md
T
2026-10-29 23:01:59 +01:00

5.1 KiB

tags, aliases, publish
tags aliases publish
npc
inquisition
blood-magic
human
deceased
Eryk Meliski
campaign-only
Zdjęcie brak
Imię (imiona) Eryk
Nazwisko (nazwiska) Meliski
Rasa Człowiek
Dziedzina Magii Magia Krwi (znana Tenie Lindemann, ukrywana przed resztą Inkwizycji)
Organizacje Święta Inkwizycja
Tytuł(y) Adept-Inkwizytor (pod Teną Lindemann, zespół audytu WeSM)
Status Zmarły (wrzesień 2026, w lesie na terenie WeSM)

Opis

Eryk Meliski był adeptem-inkwizytorem szkolonym pod skrzydłami Teny Lindemann. Od 2026 roku należał do jej zespołu prowadzącego dyskretny, dwuletni audyt WeSM, zlecony po serii tajemniczych zniknięć i donosów - monitorując uczniów i kadrę pod kątem zakazanej wiedzy i wpływów Otchłani.

Tena wiedziała, że Eryk praktykuje Magię Krwi - i tolerowała to, czy to z racji jego przydatności, czy z racji własnej hipokryzji (sama będąc sekretem, którego Inkwizycja nie powinna tolerować). Czego nie przewidziała, to że jej adept zapragnie czegoś więcej niż osobistej mocy: wskrzeszenia Boga Krwi.

We wrześniu 2026 roku Eryk zniknął ze służby w trakcie audytu. Gdy odnaleziono go - w lesie na terenie WeSM - było już za późno: przeprowadził (samodzielnie lub przy udziale innych, wciąż nieustalonych stron) rytuał, który stworzył nowe ciało dla Roberta Zaryna - Boga Krwi uwięzionego od stuleci w postaci roztrzaskanego, bezcielesnego residuum. Sam Eryk zginął w trakcie rytuału.

Relacje

  • Tena Lindemann - mentorka, wiedziała o jego Magii Krwi, ale nie o jego celu.
  • Robert Zaryn - beneficjent rytuału, który kosztował Eryka życie.
  • WeSM - miejsce jego przydziału audytowego i miejsce jego śmierci.

[!gm]+ Tylko dla MG Jak inkwizytor stał się narzędziem Boga Krwi:

Praca przy audycie WeSM dała Erykowi dokładnie to, czego potrzebował: dostęp do archiwów o zakazanej wiedzy, śladach Otchłani i - pośrednio - do informacji o Robercie Zarynie i "Paktujących" (standardowa kategoria spraw Inkwizycji, patrz Inkwizycja). Zamiast zgłosić znalezisko, zaczął śledztwo na własną rękę. Zaryn, mistrz manipulacji gotowy poświęcić każdego dla odzyskania mocy, szybko rozpoznał okazję i przez miesiące prowadził Eryka krok po kroku ku rytuałowi.

Czy Eryk wiedział, że rytuał go zabije? Pozostaje otwarte. Filozofia Magii Krwi (patrz Magia Krwi, Rozdział I) zakłada, że jedyną miarą wartości jest osobista moc - możliwe, że Eryk świadomie postawił swoje życie na hazard, licząc, że przetrwa i sam czerpać będzie korzyści z bliskości nowo scalonego Boga Krwi. Równie możliwe, że został po prostu zużyty i odrzucony.

Notatka nieoficjalna/spekulatywna (nawet dla MG): Fakt, że rytuał w ogóle się udał - mimo szczątkowej mocy Zaryna i braku doświadczenia Eryka - może nie być przypadkiem. WeSM leży na terenie objętym wpływami Mundus, Personifikacji Otchłani odpowiedzialnej za mutacje i wypaczenia (patrz jej strona oraz sekret Klausa von Übertroppa/Pelagiusa Caudexa na stronie WeSM). Możliwe, że to właśnie subtelna, obrazowa "sugestia" Mundus - a nie tylko manipulacja Zaryna - popchnęła Eryka ku lasowi i rytuałowi, i to ona sprawiła, że coś, co powinno się nie udać, jednak zadziałało. To nieustalona, otwarta możliwość, nie potwierdzony fakt fabularny - potraktuj jako opcjonalny hak, nie ustalone canon.

Konsekwencje dla Inkwizycji: zniknięcie i śmierć Eryka w trakcie własnego audytu to katastrofa wizerunkowa i operacyjna - jeden z ich adeptów, o którego Magii Krwi wiedziała jego mentorka, doprowadził do powrotu ciała najgroźniejszej postaci w ich rejestrach "Paktujących", i to na terenie szkoły, którą mieli monitorować. Tena Lindemann może czuć się szczególnie odpowiedzialna - jej tolerancja wobec sekretu Eryka okazała się kosztowniejsza, niż przypuszczała.