vault backup: 2026-08-23 01:29:38
This commit is contained in:
@@ -3,7 +3,7 @@
|
||||
|
||||
Pamiętnik Siegfrieda - Część I
|
||||
Początek dnia przyniósł nam o dziwo zwyczajną pobudkę. No ale jak zwykle, musiało się coś stać - odebraliśmy wiadomość od Diany o nadchodzącej wymianie studenckiej z Luna Nova Academy Brytyjską Akademią Wiedźm.
|
||||
Decydując się na śniadanie w naszej ulubionej jak i jedynej stołówce, nasz przyjazny anioł nagle zwrócił uwagę na kogoś dziwnego. Postanowił go obwąchać, co w naszym codziennym życiu stanowiło już rutynę. Okazało się, że natrafiliśmy na (nie do końca) tajnego współpracownika Inkwizycji. Rozzo, który nie był zwykle zainteresowany czytaniem książek, wpatrywał się w jego dziennik z podejrzliwością – okazało się że szpieguje on naszych współ-studentów.
|
||||
Decydując się na śniadanie w naszej ulubionej jak i jedynej stołówce, nasz przyjazny anioł nagle zwrócił uwagę na kogoś dziwnego. Postanowił go obwąchać, co w naszym codziennym życiu stanowiło już rutynę. Okazało się, że natrafiliśmy na (nie do końca) tajnego współpracownika Inkwizycji. Rozzo, który nie był zwykle zainteresowany czytaniem książek, wpatrywał się w jego dziennik z podejrzliwością - okazało się że szpieguje on naszych współ-studentów.
|
||||
Następnie udaliśmy się do świetlicy, gdzie spotkaliśmy Dianę i próbowaliśmy dowiedzieć się więcej o planowanej wymianie zagranicznej. Niestety w drodze na rozmowę niespodziewanie napotkaliśmy na panią Inkwizytor, której zapach przypominał chryzantemy. Zadaje mi się, że może być liszowampirem z Alfa Centauri, co tylko pogłębia tajemnicę otaczającą działania Inkwizycji w naszej szkole.
|
||||
W trakcie dnia znaleźliśmy teleportującą się kserokopiarkę, którą obsłużyliśmy w sposób, który zdawał się wołać o zemstę Ducha Maszyny. Na szczęście udało nam się wydrukować potrzebne dokumenty, a następnie skierowaliśmy się do sekretariatu, gdzie załatwiliśmy sprawy związane z wymianą zagraniczną.
|
||||
Na zakończenie tego dziwnie normalnego dnia, udaliśmy się po pieczątkę od naszej nauczycielki - niezwykle młodej Urszuli Callistis, którą ogarnęła nostalgia za jej dawną szkołą (i wydaje mi się, że może się tam cieszyć szczególną reputacją)
|
||||
|
||||
@@ -99,7 +99,7 @@ poniedziałek, 31 sierpnia 2026 r.
|
||||
|
||||
Byliśmy na rozpoczęciu roku, po którym udaliśmy się do klasy 310 na spotkanie organizacyjne z nową opiekunką naszej klasy Urszulą Callistis. Na spotkaniu pojawiła się również Diana Koniecpolska, by odebrać sprawozdanie, którego profesor Urszula od dłuższego czasu zapominała jej oddać. Jak się okazało, nie inaczej było dzisiaj i opiekunka klasy 2Pd musiała iść po nie na drugi koniec szkoły. W tym czasie rozmawialiśmy z Dianą o kołach. Należy ona do Koła Gier Planszowych, mającego swoją siedzibę na 1. piętrze i prowadzi kampanię Warhammera. Jest również byłą przewodniczącą Koła Samopomocy (siedziba w piwnicy), jednak z niejasnych powodów została przez radę wydalona z tej pozycji. Potem zostały nam rozdane kwestionariusze, które mamy oddać w przyszłym tygodniu, plany zajęć oraz tablety. Zajęcia rozpoczynamy we wtorek w przyszłym tygodniu, będziemy mieć jeszcze spotkanie organizacyjne w środę i w czwartek o godz. 10:00 w tej samej sali.
|
||||
|
||||
Po spotkaniu poszliśmy do stołówki, gdzie spotkaliśmy Dianę. Wraz z nią, Narcyzą i Klarą zjedliśmy lunch i wypiliśmy toast bimbrem Siegfrieda. Diana w wakacje chciała odwiedzić Brytyjską Akademię Wiedźm, do której uczęszczała profesor Urszula, jednak okazało się, że nie da się dostać na jej teren zwykłymi metodami. Jest to jedyna szkoła dla wiedźm na świecie, w Polsce wiedźmy wybierają indywidualnie adeptki na sabatach. Diana jedzie niedługo na zaliczenie w teren do świata przypominającego starożytny Sumer, jednak ma wątpliwości co do tego, czy szkoła się na to zgodzi, ponieważ ostatnio pojawiło się w nim nowe, niezbadane jeszcze niebezpieczeństwo – Nowy Lud (nieoficjalne informacje). Diana brała ponoć udział w jakimś niebezpiecznym rytuale, którego konsekwencje ponosi do dziś. Po wyjściu ze stołówki zahaczyliśmy jeszcze o ksero, które było akurat obok wejścia do niej i zrobiliśmy kopie planów i kwestionariuszy.
|
||||
Po spotkaniu poszliśmy do stołówki, gdzie spotkaliśmy Dianę. Wraz z nią, Narcyzą i Klarą zjedliśmy lunch i wypiliśmy toast bimbrem Siegfrieda. Diana w wakacje chciała odwiedzić Brytyjską Akademię Wiedźm, do której uczęszczała profesor Urszula, jednak okazało się, że nie da się dostać na jej teren zwykłymi metodami. Jest to jedyna szkoła dla wiedźm na świecie, w Polsce wiedźmy wybierają indywidualnie adeptki na sabatach. Diana jedzie niedługo na zaliczenie w teren do świata przypominającego starożytny Sumer, jednak ma wątpliwości co do tego, czy szkoła się na to zgodzi, ponieważ ostatnio pojawiło się w nim nowe, niezbadane jeszcze niebezpieczeństwo - Nowy Lud (nieoficjalne informacje). Diana brała ponoć udział w jakimś niebezpiecznym rytuale, którego konsekwencje ponosi do dziś. Po wyjściu ze stołówki zahaczyliśmy jeszcze o ksero, które było akurat obok wejścia do niej i zrobiliśmy kopie planów i kwestionariuszy.
|
||||
|
||||
O 18:00 wyszliśmy do Magicznego Lasu. Kamil i Siegfried pobrali na tablety dziwną aplikację z ogłoszenia wyżej. Po pół godziny drogi Kamil zaczął wyczuwać coś dziwnego i poszliśmy w tym kierunku. Był tam dziwny ołtarz z oczami, od którego biła pierwotna moc i obok którego leżało zgniłe mięso kurczaka z rzeźni, którego głowa była jakby roztrzaskana wybuchem. Zdjęcia ołtarza wychodziły niewyraźne, jakby przez coś zakłócane. Siegfried dotknął protezą kryształu na ołtarzu, a Kamil zaczął czuć na sobie jakieś spojrzenie z otchłani. Po powrocie do naszego wspólnego pokoju wszyscy mieli bardzo ciekawe sny 😉
|
||||
```
|
||||
|
||||
Reference in New Issue
Block a user