Initial commit

This commit is contained in:
Octoturge
2026-06-09 21:47:57 +02:00
commit 3694716652
364 changed files with 23736 additions and 0 deletions
+127
View File
@@ -0,0 +1,127 @@
---
tags:
- spell
- general
- superspells
castingMode: standard
school: general
deity: ''
sourceBook: ksiega-magii
manaCost: 30
bloodCost: 0
complexityLevel: 0
isSuperspell: true
requiresGroupCast: false
minCasters: 1
nonCombatOnly: false
damageBase: ''
damageType: ''
ignoresArmor: false
statusEffects: []
saveAttribute: ''
saveSkill: ''
triggers: []
components:
verbal: false
somatic: false
material: ''
symbols: []
requirements:
race: []
talent: []
discipline: []
difficulty:
threshold: 6
successes: 30
range:
kind: self
duration: Natychmiastowe
castingTime: 3 godziny
target: Sfera o średnicy 50 m
areaOfEffect: null
overcastOptions:
- text: >-
+10 m promienia zasięgu lub +1 do Trudności testów dla wszystkich prób
uniknięcia efektów superzaklęcia (boska interwencja, artefakty, inne
superzaklęcia)
repeatable: true
cost: 0
description: >-
Zagłada jest ostatecznym superzaklęciem unicestwienia, stworzonym jako rytuał,
który nie tylko zabija, ale też wymazuje wszelką nadzieję na odwrócenie
skutków. W przeciwieństwie do Destrukcji, która „tylko” eksploduje
nagromadzoną manę, Zagłada celowo splata ją z samą strukturą życia istot w
zasięgu.
Zaklęcie wymaga wielogodzinnego rytuału, podczas którego uczestniczący magowie
tworzą skomplikowaną sieć połączeń magicznych, zakończoną spięciem w głównym
magu. W momencie zakończenia rytuału cała zgromadzona moc zostaje uwolniona w
postaci bezgłośnej, szkarłatnoczarnej fali, która w jednej chwili „wymazuje”
życie w obrębie sfery.
Po udanym rzuceniu zaklęcia emituje ono czerwoną falę światła oraz dźwięk
dzwonu, który słyszą w głowie wszystkie istoty w zasięgu zaklęcia, a następnie
wszystkie istoty żywe znajdujące się w sferze o średnicy 50 m, wycentrowanej
na głównym magu, giną natychmiast, ignorując Pancerz, magiczne osłony,
odporności, talenty, Aegis i inne superzaklęcia ochronne. Nie wykonuje się
żadnych testów obronnych; śmierć następuje automatycznie. Jedynymi wyjątkami
są główny mag prowadzący rytuał oraz istoty, których główny mag świadomie lub
podświadomie nie chce zabić.
W praktyce oznacza to, że MG, na podstawie relacji i emocji głównego maga,
ustala listę postaci, które są instynktownie oszczędzane (np. najbliżsi
sojusznicy, ukochane osoby). Każda z tych istot jest traktowana jako
indywidualny wyjątek: fala Zagłady sprawdza je osobno i nie zadaje im żadnych
obrażeń, choć wszystko wokół może zostać unicestwione - nie powstaje żadna
„strefa ochronna”, w której inni mogliby się ukryć, ani nie dochodzi do
jakiegokolwiek „oczyszczania” z chorób czy pasożytów.
Zagłada ma jednak straszliwą cenę: wszyscy pozostali magowie uczestniczący w
rytuale giną, niezależnie od tego, gdzie się znajdują. Ich siły życiowe są
świadomie „wypalane” w ramach zaklęcia śmierć współrzucających nie jest
efektem, którego można uniknąć zasięgiem czy osłoną, lecz integralnym kosztem
rytuału.
Istoty zabite przez Zagładę nie mogą zostać wskrzeszone żadną znaną magią -
nie działają na nie Reanimacja, nekromancja, superzaklęcia ani boskie modlitwy
wskrzeszające. Mechanicznie traktuje się je jak cele Prawdziwej Dezintegracji,
z tą różnicą, że choć ciała mogą pozostać (lub nie), dusze są „wymazane” z
obiegu powrót do życia wymagałby wyłącznie wyjątkowej, fabularnej
interwencji Mistrza Gry.
W miejscu rzucenia Zagłady pozostaje obszar magicznie skażony: choć brak tu
„odpadów alchemicznych” jak przy Destrukcji, sama tkanka rzeczywistości jest
nadpalona. MG może zdecydować, że każda istota przebywająca dłużej w tym
obszarze musi wykonywać okresowe testy Duszy, ryzykując trwałe urazy
psychiczne, klątwy lub inne długofalowe konsekwencje - nie jest to jednak
integralna część efektu zaklęcia, a raczej fabularne piętno użycia tak
nienaturalnej mocy.
---
---
# Zagłada
Zagłada jest ostatecznym superzaklęciem unicestwienia, stworzonym jako rytuał, który nie tylko zabija, ale też wymazuje wszelką nadzieję na odwrócenie skutków. W przeciwieństwie do Destrukcji, która „tylko” eksploduje nagromadzoną manę, Zagłada celowo splata ją z samą strukturą życia istot w zasięgu.
Zaklęcie wymaga wielogodzinnego rytuału, podczas którego uczestniczący magowie tworzą skomplikowaną sieć połączeń magicznych, zakończoną spięciem w głównym magu. W momencie zakończenia rytuału cała zgromadzona moc zostaje uwolniona w postaci bezgłośnej, szkarłatnoczarnej fali, która w jednej chwili „wymazuje” życie w obrębie sfery.
Po udanym rzuceniu zaklęcia emituje ono czerwoną falę światła oraz dźwięk dzwonu, który słyszą w głowie wszystkie istoty w zasięgu zaklęcia, a następnie wszystkie istoty żywe znajdujące się w sferze o średnicy 50 m, wycentrowanej na głównym magu, giną natychmiast, ignorując Pancerz, magiczne osłony, odporności, talenty, Aegis i inne superzaklęcia ochronne. Nie wykonuje się żadnych testów obronnych; śmierć następuje automatycznie. Jedynymi wyjątkami są główny mag prowadzący rytuał oraz istoty, których główny mag świadomie lub podświadomie nie chce zabić.
W praktyce oznacza to, że MG, na podstawie relacji i emocji głównego maga, ustala listę postaci, które są instynktownie oszczędzane (np. najbliżsi sojusznicy, ukochane osoby). Każda z tych istot jest traktowana jako indywidualny wyjątek: fala Zagłady sprawdza je osobno i nie zadaje im żadnych obrażeń, choć wszystko wokół może zostać unicestwione - nie powstaje żadna „strefa ochronna”, w której inni mogliby się ukryć, ani nie dochodzi do jakiegokolwiek „oczyszczania” z chorób czy pasożytów.
Zagłada ma jednak straszliwą cenę: wszyscy pozostali magowie uczestniczący w rytuale giną, niezależnie od tego, gdzie się znajdują. Ich siły życiowe są świadomie „wypalane” w ramach zaklęcia śmierć współrzucających nie jest efektem, którego można uniknąć zasięgiem czy osłoną, lecz integralnym kosztem rytuału.
Istoty zabite przez Zagładę nie mogą zostać wskrzeszone żadną znaną magią - nie działają na nie Reanimacja, nekromancja, superzaklęcia ani boskie modlitwy wskrzeszające. Mechanicznie traktuje się je jak cele Prawdziwej Dezintegracji, z tą różnicą, że choć ciała mogą pozostać (lub nie), dusze są „wymazane” z obiegu powrót do życia wymagałby wyłącznie wyjątkowej, fabularnej interwencji Mistrza Gry.
W miejscu rzucenia Zagłady pozostaje obszar magicznie skażony: choć brak tu „odpadów alchemicznych” jak przy Destrukcji, sama tkanka rzeczywistości jest nadpalona. MG może zdecydować, że każda istota przebywająca dłużej w tym obszarze musi wykonywać okresowe testy Duszy, ryzykując trwałe urazy psychiczne, klątwy lub inne długofalowe konsekwencje - nie jest to jednak integralna część efektu zaklęcia, a raczej fabularne piętno użycia tak nienaturalnej mocy.
---